sobota, 23 marca 2013

Rozdział XIV I CHCĘ ABY TO UCZUCIE TRWAŁO WIECZNIE...

      Co on tutaj robi ? Nie powinien być w pracy ? Teraz sobie o nas przypomniał ? -pomyślałam patrząc na tatę siedzącego na sofie w salonie.Ymm..mam tam po prostu wejść , być miłą , powiedzieć ''Cześć tatusiu'' i przytulic jak to zwykle robią dzieci które nie widziały kilka miesięcy swojego rodzica ?!O co to to nie !
Weszłam wgłąb salonu i popatrzyłam na niego .
-Hej córeczko !-przywitał mnie uśmiechając się, i wstał z sofy ale ja się cofłam o krok w tył.
-Cześć-odpowiedziałam groźnym tonem.
Pogadaliśmy chwilkę, ale to nie była rozmowa  jak dawniej. W pewnym momencie gdy rozmawialiśmy o szkole do pomieszczenia  weszła mama i usiadła obok mnie przez co siedziałam pomiędzy nimi.
-Musimy Ci o czymś powiedzieć...-powiedział tata, widać było po jego minie że czymś się denerwuje.
-O co chodzi ?-zapytałam podejrzliwie patrząc to na mamę to na tatę.Nie odzywali się , więc wstałam i stanęłam na przeciwko nich.
-Ja Cię przepraszam córeczko, za to że się nie odzywałem przez tak długi czas, robiłem to dla was...-miał coś jeszcze powiedzieć ale mu przerwałam .
-Czy ty siebie słyszysz?!-zapytałam podniesionym głosem, przez co wprawiłam ojca w zakłopotanie- Nie odzywałeś się, nie pisałeś przez trzy miesiące !!!! I ROBIŁEŚ TO WSZYTKO DLA NAS ?-zapytałam ze łzami w oczach.
-Megan wysłuchaj ojca, proszę..-powiedziała mama ,błagalnym tonem.
-Nie mam zamiaru go słuchać ,mamo...pieniądze i praca to nie wszystko-zwróciłam się do mamy,już całkiem się rozklejając-Gdzie Harry ?
-Megan...Ja...-nie wiedziała co powiedzieć-wysłuchaj ojca-poprosiła jeszcze raz
-Gdzie Harry ?!-zapytałam ponownie  z podniesionym głosem.
-Ale...ah...jest u Josha, bawią się.
-Dziękuję ! Naprawdę  dziękuję !!! Myślałam że chodziarz dzisiaj dacie mi święty spokój, ale jak widzę dla was to nic nie znaczy...-powiedziałam, przezierając rękawem łzy -dziękuję...
Ruszyłam do swojego pokoju, miałam ochotę przytulić się do Harry'ego ,ale nie chciałam popsuć Joshowi dnia, w końcu zawsze prosił mnie abym zaprosiła Harry'ego, to teraz niech się nim nacieszy, niedługo x factor już nie będziemy się widywać codziennie , zostanie nam tylko telefon...
Gdy przekroczyłam próg swojego pokoju , zamknęłam za sobą drzwi,opadłam na łóżko, było miękkie więc mój nos był cały i krzyknęłam w poduszkę. Ten dzień miał wyglądać zupełnie inaczej, ale jeszcze się nie skończył może coś się jeszcze zdąży wydarzyć ? Coś co odmieniłoby moje życie ?

Z rozmyśleń wyrwał mnie odgłos otwierających się drzwi.
-Chcę być sama,proszę zostawcie mnie.-powiedziałam, nadal mając głowę w poduszce.
-Jeśli chcesz...-usłyszałam zrezygnowany głos Styles'a i ten sam dźwięk...tyle że to był dźwięk zamykających się drzwi.
 -Nie, Harry..zostań...-chyba jeszcze zdołał usłyszeć mój głos , bo usłyszałam kroki zmierzające do mojego pokoju, uchyliły się , ktoś do nich wszedł i mocno mnie przytulił mówiąc
-Będzie dobrze mała-ten zapach rozpoznałabym wszędzie , to jego zapach czuje teraz w każdej wolnej chwili , i to jego zapach chcę czuć przez resztę życia.
-Harry...nic nie będzie dobrze, wcześniej myślałam że wszystko zaczyna się układać, ale teraz wszystko zaczyna się sypać i będzie jeszcze gorzej.Jak na razie za stróża mam tylko ciemność i strach.-
Strach...czy to właściwy moment aby poruszyć temat o przyszłości. Boję się jego reakcji...Boję się przyszłości.
-Będzie dobrze -uwielbiam gdy to robi, uwielbiam gdy daje mi poczucie bezpieczeństwa przytulając mnie,całując w czubek głowy.On chyba sobie nie zdaje sprawy ile to dla mnie znaczy. Tak bardzo chciałabym mu powiedzieć o moich uczuciach którymi go darzę. Ale boję się jego reakcji . Jeżeli mnie odrzuci , przestane dla niego istnieć ?Postanowiłam że  z tym zaczekam... Nie mogłabym narazić naszej przyjaźni. Nie mogłabym go stracić, nie dałabym sobie rady bez niego.
-Ja muszę lecieć, bądź gotowa na 21:00.Okej ? Przyjdę po Ciebie , ubierz się cieplej, choć słyszałem że dzisiejsza noc ma być ciepłą.
-Harry, dla mnie będzie ciepłą i niezapomnianą.-przytuliłam chłopaka i pozwoliłam mu na zniknięcie z mojego pola widzenia.

 -WŁĄCZ-

Wieczór, godzina 20:30.
Wzięłam prysznic,wysuszyłam i wyprostowałam dokładnie włosy.Pomalowałam paznokcie i zrobiłam lekki makijaż.Teraz tylko pytanie. Co na siebie założyć?
Jednak zdecydowałam się na ten zestaw:


Jeszcze dobrać jakieś dodatki i mogę uznać że jestem gotowa. Uh...skończyłam w porę bo akurat dźwięk dzwonka do drzwi rozbrzmiał w każdym zakamarku domu.Ale ta moja ciekawość...co on mógłby wymyślić? Sprawi że ten dzień jednak będzie tym dniem jednym z lepszych , czy może spotka mnie rozczarowanie ? Jednak góruje ta pierwsza opcja. Jejku już nie mogę  się doczekać.Zeszłam wolnym krokiem na dół.
-No to jak gotowa ?-zapytał wyłaniając się zza wejściowych drzwi.
-Jeśli uważasz że wyglądam dobrze to  możemy wychodzić.-powiedziałam posyłając mu uśmiech.
-Wyglądasz prześlicznie, kotku...-jejku mówiłam mu już że ma tak do mnie nie mówić, nie wiem czy mi się wydaje , czy nie ale był zestresowany.
-Harry...-zaczęłam spokojnym tonem-DO CHOLERY ILE RAZY MAM CI MÓWIĆ ŻE NIE LUBIE JAK TAK DO MNIE MÓWISZ !!!
-Dobra, już dobra..to wychodzimy ?-zapytał, przeczesując palcami te swoje gęste loki.
-No wychodzimy, wychodzimy.
Było ciemno, ale i tak lampy oświetlały drogę, po której szliśmy. nagle Harry złapał moją rękę i weszliśmy do budynku. Nie pytałam o nic, choć na język cisnęło mi się tysiące a może i nawet miliony pytań.Ale nic nie pytałam, i jemu to było chyba na rękę.Wchodziliśmy coraz wyżej, nadal trzymał mnie za rękę.Stanęliśmy...
Zostawił mnie na środku pomieszczenia w którym panował półmrok, podszedł do jednego z okien i otworzył na oścież, wrócił do mnie przysunął się bliżej mnie, nasze twarze prawie się stykały...
-Jaa...chciałem naprawić-zaczął niepewnie.
-Ale Harry...-nie dokończyłam.
-Nie przerywaj mi proszę-poiedział smutnym tonem- Ja muszę to wkońcu powiedzieć, wiem to nie jest najlepszy moment, bo x factor ...ale ja dłóżej tak nie wytrzymam.
-Ale..
-Ja...
-Harry....o co ci chodzi ?-zapytałam zdezorientowana całą tą sytuacją.
On nic nie odpowiedział tylko złapał moją dłoń w swoją , większą od mojej i zaprowadził mnie do okna,to co tam zobaczyłam, nie powiem, bardzo się ucieszyłam, ale on się naprawdę postarał i świadomość że to wszystko dla mnie...Spojrzałam jeszcze raz w oczy loczka ale nadal nic nie mówił tylko wpatrywał się we mnie jak zaczarowany.Ale ja skupiłam wzrok na widok za oknem.Na trawie...hmmm.. to była trawa czy raczej ziemia ? Dokładnie nie widziałam gdyż było ciemno. Były poukładane świeczki tworząc napis I LOVE YOU. Wyznał mi miłość i to w jaki piękny sposób...Ten dzień bez wątpienia jest najlepszym dniem w moim życiu...Odmienił moje życie...







-Harry, ja nie mam pojęcia co powiedzieć...-jejku...kompletnie odebrało mi mowę.
-Ja...wiedziałem że to był zły pomysł.. ja zrozumiem jeśli tego nie odwzajemniasz.. ale proszę, ocalmy to co zbudowaliśmy. Mega ja ...-nie zdążył dokończyć ponieważ uciszyłam go pocałunkiem. To byl pocałunek zdecydowanie najlepszy w moim życiu.Powoli zaczęło brakowc mi powietrza więc sie od niego odunęłam.
-Wow...-tylko na tyle go było stać?
-Obiecaj mi coś...
-Ale..
-Obiecaj że nigdy mnie nie zostawisz...przetrwamy x factor bez siebie.. jaakoś musimy , ale po x factorze chcę abyś mógł spełniać soje marzenia dalej.. ale chce też mieć Cie przy sobie .. obiecaj mi to że nigdy mnie nie zostawisz, nigdy nie zapomnij...
-Nie zapomnę ...-po wypowiedzeniu znów mogłam poczuć jego smak ale to przez dosłownie parę sekund, po chwili oderwaliśmy się od siebie i przytulił mnie do siebie...czułam ciepło jego ciała na moim ciele...czułam się bezpieczna....I CHCĘ ABY TO UCZUCIE TRWAŁO WIECZNIE...




*************************************************************************************************
Dziękuję za wszystko !!! <3
Dziękuję za szczerą opinię.
I jak rozdział ?
Był nudny wiem...
KOCHAM !!!
Gosia <3

9 komentarzy:

  1. Jejku... Aaaaa kocham cię siostro :D
    Mega!!! Aaaa ryczę :D
    Megan + Harry = Merry <3
    Czekam na nn ;*

    OdpowiedzUsuń
  2. Świetny :* piękny megaa <# kocham :* :D a i czekam na nn :D :*******************88

    OdpowiedzUsuń
  3. Ale słodko.Harry to słodziak.
    Kiedy będzie x factor ? Już się nie mogę doczekać.
    Dodawaj szybko cd !

    OdpowiedzUsuń
  4. Na początku było trochę smutno,no bo ojciec Megan...ale mam nadzieję że relacje między nimi staną się lepsze.
    No i co z Claudią i Piotrkiem ? Kibicuję im.

    OdpowiedzUsuń
  5. matko,MATKO...ŚWIETNE !!!
    No właśnie, gdzie Piotrek i Claudia ?!
    No ja sie pytam ?
    No i weź znajdź kogoś Viki.. i wyciągnij ją z tego szpitala, bo mi jej szkoda :(
    No i ten tętniak, jejku...jak chcę żeby ona byłaa zdrowa :(

    OdpowiedzUsuń
  6. MEGAN i HAZZA MUSZĄ BYĆ RAZEM !!!!!!
    Ona ma się nazywać nie MEG DOWNSON TYLKO MEG STYLES I TO JUŻ !!!!!!!!!!!!!!!!!
    A co z Dawidem ?
    Claudia z Piotrkiem, to wiadome.
    Ale Viki ? Może Viki i Dawid razem ?
    A w ogóle to Piotrek i Dawid to polskie imiona :(
    A akcja rozgrywa się w LONDYNIE ...
    To o co chodzi ?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Piotrek i Dawid pochodzą z Polski ;)
      Są polakami i stąd te polskie imiona :D

      Usuń