niedziela, 10 marca 2013

Rozdział VIII

Po zjedzeniu śniadania...wow To chyba raczej obiad, bo jest 13:20 .
-Smakowało?-zapytał Harry .
-Oj...moja mama mogłaby się dużo od Ciebie nauczyć.]
-Nie przesadzaj.
-Zostaniesz?
-Ja jestem...
-No ale czy zostaniesz na noc ??.
-No nie wiem czy to dobry pomysł.
-Proszę muszę z kimś porozmawiać, Claudia i ja ostatnio się od siebie oddalamy, a ja muszę się komuś wygadać.
-Jesteśmy przyjaciółmi , przyjaciele sobie pomagają.... pamiętasz ?
-Pamiętam , a poza tym mój brat bardzo Cie polubił, obiecałeś mu grę w piłkę.. więc wywiązuj się z obietnic !
-Wiem, mamusiu
-Spadaj.!
-Nie denerwuj się, wolisz być babcią ?
-Od razu twoim dziadkiem może. ?
-Jeśli chcesz..
-Nie chce głuptasie ,idziemy do mojego pokoju ??
-Okej.
Gdy weszliśmy w głąb mojego pokoju od razu włączyłam komputer a Harry stał jak kołek
-No to jaka piosenka ?
-Ale że co ??
-No co zaśpiewasz ?
Ale że teraz !!!
-Tak teraz.. to jaką ci włączyć ??
Odepchnął mnie delikatnie od urządzenia i puścił jakąś melodię
-wow umiesz obsługiwać komputer
-Oj.wielu rzeczy o mnie nie wiesz .
-Ach.. Tak ??, dobra wydobywaj z siebie ten głos !!
Nic nie odpowiedział tylko położył się na dywanie.




                                                                        







-Em...czemu położyłeś się na dywanie ?
On tylko spojrzał mnie groźnym wzrokiem , jestem pewna że gdyby wzrok mógł zabijać już dawno leżałabym martwa w kałuży krwi..
-Dobra nie wnikam...
Zaczął śpiewać... ten jego głos.. wypełnił całe pomieszczenie... taki uspokajający..mogłabym słuchać go godzinami, wiekami.
-No i jak -zapytał wstając
-To było..
-Wiem muszę jeszcze popracować-przerwał mi
-To było świetne, kiedy casting ?
-Za tydzień
-Bierzemy się do pracy..
-Pójdziesz tam ze mną ?
-Jeśli chcesz to tak.
-Bardzo chcę...-podszedł do mnie i przytulił.-Kocham cię przyjaciółko
-Kocham cię przyjacielu.
-Ej !!!
-Co?
-Pamiętasz jak śpiewałaś na szkolnym konkursie, w tedy wygrałaś !
-No i co w związku z tym ?
-To że idziemy tam razem.!
-No tak idziemy razem , będę stała za kulisami -powiedziałam uśmiechając się do niego.
-Nie ,źle mnie zrozumiałaś ... idziemy tam razem w sensie że razem zaśpiewamy..
-Ale Harry to było 3 lata!! Nie śpiewałam aż 3 lata !
-Siadaj , zaśpiewamy tą piosenkę !!
-włącz-
-Ja niczego nie śpiewam !
-Śpiewasz !
Zmusił mnie !  I to ma byś przyjaciel xD
-Ughtt.. ja naprawdę nie umiem śpiewać !!
-Umiesz, zaśpiewamy tą !!



Wow nawet dobrze nam szło , nie sądziłam że umiem nawet dobrze śpiewać , kiedy śpiewałam z Harrym czułam się bardziej pewna siebie.
-No i widzisz!! Idziemy tam razem...
-Ja nigdzie nie idę...
-Jeżeli ty nie idziesz to ja też..
-Ty musisz iść !!
-Ja pójdę razem z tobą !
-Ale..
-Nie ma ale !!-przerwał mi

Stanął na przeciwko mnie i chciał mi coś powiedzieć ale. moja mama nam przerwała krzycząc z dołu że wrócili xD
 -Dobra ja idę na dół , zraz wracam , aty jak chcesz możesz posłuchać muzyki.
-Okej..

                                        
5 minut później

-Dobra idziemy na spacer , bierzemy Josha , mama idzie do pracy więc musimy z nim iść  :(
-To świetnie , uwielbiam dzieci.
-To nie jest dziecko  to potwór , którego bardzo kocham - w tym momencie do mojego pokoju wpadł Josh już ubrany.
-Idzziemy już ??-spytał zniecierpliwiony.
-Tak idziemy tylko sie przebiorę.
 Ubrana w to zeszłam na dół :


-Idziemy już?-zapytałponownie
-Już, już ..czekaj -oznajmiłam
-No chodźmy ..-powiedział Harry
Gdy wyszliśmy na dwór , słońce oślepiło moje oczy a Harry tylko się uśmiechnął , i wyminął mnie..





 takk n oni sobie poszli przodem a mnie zostawili w tyle ...  oooo może by im tak zrobić psikusa i schować się w krzakach... hmm..
Długo nie rozważając nad tym szybko weszłam do rowu który znajdował się przy drodze... wyłoniłam głowę zza krzaków
 by zobaczyć ich reakcje ... JEST udało się .. hahaa ...gdybyście widzieli minę Harrego.. nagle poczułam jak coś wskoczyło mi na nogę....


                                                                  ***

Przepraszam że taki krótki.Nudny....

Dla Wiki <3  i Klaudii <3 




                                                              

5 komentarzy:

  1. Zajebisty :* :D świetny i mnie gadaj głupot bo jest świetny i mi tu nie pyskuj! ty miśku :*

    OdpowiedzUsuń
  2. ------------------
    Ból? Płacz? Smutek? Złość? Nienawiść? Te uczucia towarzyszyły Maggie i Louisowi przez całe dzieciństwo. Czego życie ich nauczyło a czego jeszcze nie? Czy dadzą sobie radę? zobacz na http://life-isnt-an-mp3-player.blogspot.com/ mam nadzieję ze zostaniesz z nimi na dłużej xx

    OdpowiedzUsuń